Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Stosik styczniowy

Cześć!
Pomyślałam, że czas przedstawić Wam mój stosik styczniowy. Miałam zrobić to wczoraj, jednak jako, że miałam wczoraj studniówkę, dodaje go dzisiaj. Jestem ciekawa, co też powiecie o moim zbiorze styczniowym. Zatem, aby nie przedłużać, zapraszam na pierwszy w 2016 roku, stosik.


Na pierwszy rzut książki - lektury, z którymi muszę się zapoznać, czyli:
Gustaw Herling-Grudziński - Inny świat
Hanna Krall - Zdążyć przed Panem Bogiem
Kazimierz Wolny - Teoria literatury. Zarys problematyki
Zofia Nałkowska - Medaliony
Tadeusz Borowski - Pożegnanie z Marią i inne opowiadania 


Poniższe książki zostały wybrane w całości przeze mnie. Wśród nich znalazło się kilka perełek, które od dawna chciałam przeczytać.

 

 Agnieszka Lingas - Łoniewska - Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia. Tom II
Nicholas Sparks - Szczęściarz
Agnieszka Walczak - Chojecka - Włoska symfonia
Agnieszka Pietrzyk - Urlop nad morzem
Nora Roberts - Posłanie z róż


  Christine Ockrent - Kobiety u władzy
Kerrelyn Sparks - Zakazane noce z wampirzycą
Katherine Webb - Echa pamięci
Leonardo Patrignani - Wszechświaty


Znacie coś, polecacie? Które tytuły Was zaciekawiły najbardziej?

Pozdrawiam, Macy


czwartek, 25 czerwca 2015

Michael Vey. Więzień celi 25 - Richard Paul Evans

Tytuł oryginału: Michael Vey. The Prisoner of Cell 25
Tytuł polski: Michael Vey. Więzień celi 25
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 400
Seria/Cykl: Michael Vey

Podczas jednych z wypraw do biblioteki trafiłam na książkę o nietypowej okładce, bowiem przyciągnęła ona moje spojrzenie spośród wielu innych pozycji. Nie namyślając się długo, wypożyczyłam. I tak sobie czekała u mnie na półce, aż w czasie pakowania się do szpitala, postanowiłam, że po nią sięgnę. Czy mądrze zrobiłam?

Jestem MICHAEL VEY.  
Jestem więźniem samego siebie. To moja historia. Może trochę dziwna, lecz moja. Mam 14 lat i jestem zwyczajnym nastolatkiem jakich wielu. Jak ty i twoi rówieśnicy. Czasem zwracam na siebie uwagę przez moją chorobę – zespół  Tourette’a – spokojnie, da się z tym żyć! Mam w sobie coś jeszcze – prąd elektryczny. Nie wszyscy o tym wiedzą. To czyni mnie wyjątkowym. Z tego właśnie powodu ktoś stara się mnie złapać.

Z tyłu okładki widnieje napis, iż jest to „bestsellerowa powieść przygodowa o nadziei, lojalności, odwadze i miłości syna do matki”.  Fabuła tej pozycji również brzmiała zachęcająco. Jednak w rzeczywistości okazało się, że ponad połowa treści to nudne opisy przygód nastolatków obdarzonych nadludzkimi mocami. Zapoznając się z treścią fabuły, sądziłam, iż będzie to powieść prowadzona w narracji pierwszoosobowej, a tu okazało się inaczej. Moim zdaniem jest to wielki błąd autora, gdyż mieszanie różnych narracji powodowało, że akcja zamiast przyspieszać i trzymać w napięciu czytelnika, stawała się bardziej monotonna. Ponad połowa książki to dialogi bohaterów, które wiele nie wnosiły do akcji. Owszem bywały momenty, które powodowały dreszczyk emocji, ale zaraz były spowalniane długimi, niekończącymi się opisami.

Nie mogłam początkowo wciągnąć się w treść tej książki. Zaczęłam ją czytać w szpitalu, ale dosłownie po czterdziestu stronach wymiękłam. Dopiero dzisiaj, gdy już wróciłam do domu, dałam tej powieści drugą szansę. I cóż… Szkoda mi tylko czasu, który poświęciłam na tą pozycję. Okazała się totalnym niewypałem, choć muszę przyznać, że końcowe sceny zapowiadały się całkiem, całkiem. Nie sądzę, bym kiedykolwiek sięgnęła jeszcze po powieść z podobną fabułą.

Sam autor ogromnie mnie zawiódł. Czytałam wcześniej kilka jego powieści i przy żadnej tak się nie wynudziłam, jak przy „Michael Vey: Więzień celi 25”. Nie wiem czym to zostało spowodowane. Może tym, iż od bardzo dawna nie sięgałam po literaturę młodzieżową? Nie mam pojęcia. Niemniej jednak osobiście nie chcę nikomu zabraniać przeczytania tej pozycji. Dla mnie okazała się niewypałem, ale kto wie, może komuś przypadnie do gustu? Dlatego też mimo wszechobecnej nudy, za samą próbę rozwinięcia akcji i prześliczną okładkę, której szkoda mi do tak marnej fabuły, powieść zyskuje u mnie poniższą ocenę, taką a nie inną.


Ocena: 3/10

*******
Wróciłam już ze szpitala, kończę ten rok szkolny i oficjalnie wracam do blogowania. 

sobota, 7 marca 2015

Tak wiele książek, tak mało czasu ... - Stos



 Jestem przykładem prawdziwego książkoholika - mój stos to potwierdza w zupełności. Mam tak wiele książek, tak wiele wyczekiwanych egzemplarzy do przeczytanie, lecz brakuje mi czasu. Tak, to prawda, która dotknęła również i mnie. Jako licealistka, którą czeka za rok matura, mam zbyt wiele nauki, z którą ledwo wyrabiam. Dlatego też moje dzieci kochane muszą czekać, aż wygospodaruję sobie choć godzinkę, by móc się nimi nacieszyć. A jest czym!



Z lewej strony:
1. Jesteś tylko mój - Joanna Sykat  - z biblioteki (teraz czytam)
2. Trafny wybór - J.K.Rowling - j.w. (teraz czytam)

3. Śluby panieńskie - Aleksander Fredro (lektura) - zakup własny
4. Nie-boska komedia - Zygmunt Krasiński (lektura) - j.w. (teraz czytam)
5. Lalka tom I i II - Bolesław Prus (lektura) - prezent 


Z prawej strony:
1. Moje rzymskie wakacje - Kristin Harmel - z biblioteki
2. Bogini oceanu - P.C. Cast - z biblioteki
3. Nie mów nic, kocham Cię - Mhairi McFarlane - z biblioteki
4. Michal Vey: więzień celi 25 - Richard Paul Evans - z biblioteki
5. Bransoletka - Ewa Nowak - z biblioteki


Leżące:
1. To musi się udać - Paul Smith - z biblioteki
2. Nigdy nie gasną - Alecandra Bracken - z biblioteki
3. Zeszyty don Rigoberta - Margi Vargas Llosa - z biblioteki
4. Burza - Julie Cross - z biblioteki
5. Niania w Nowym Jorku - Nicola Kraus, Emma McLaughlin - z biblioteki
6. Caryca - Ellen Alpsten - z biblioteki

Stojące:
1. Obywatel Stuhr. Z Jerzym i Maciejem rozmawia Ewa Winnicka - Ewa Winnicka, Maciej Stuhr, Jerzy Stuhr - z biblioteki
2. Kroniki Tempusu: Królowa musi umrzeć - K.A.S. Quinn - z biblioteki 

Jak wspominałam w podsumowaniu dwa dni temu, mam wiele ciekawych i długo wyczekiwanych pozycji do przeczytania. Dziś znalazłam czas, by móc je uwiecznić i pokazać Wam. Oczywiście nie mogło się obyć bez lektur, które w tej chwili są jedynymi książkami, które czytam. 

Odnośnie recenzji - gdy tylko znajdę chwilkę czasu, postaram się coś napisać i wstawić, lecz kiedy to będzie? Nie wiem. Liczę, że kiedy sezon sprawdzianów/zaliczeń się skończy, będę mogła regularnie publikować posty, bo mam wiele pomysłów na nie.

Znacie coś? Czytaliście? Polecacie? Dajcie znać w komentarzach :) 
Pozdrawiam, Macy

piątek, 27 lutego 2015

Magiczna gondola - Eva Völler

Tytuł oryginału: Zeitenzauber: Die magische Gondel
Tytuł polski: Magiczna gondola
Autor: Eva Völler
Wydawnictwo: Egmont Polska
Liczba stron: 464
Cykl: Poza czasem (tom 1)
Ocena:  10/10

Od dawna lubię czytać historię, w której akcja dzieje się w zupełnie innej epoce. Tak też było tym razem. Gdy tylko ujrzałam na którymś z blogów zapowiedz „Magicznej gondoli”, a potem zobaczyłam ją na półce w bibliotece, od razu wiedziałam, że wróci ze mną do domu. Co więcej, jeszcze tego samego dnia zaczęłam ją czytać! Czy okazała się dobra? Przekonaj się sam/sama.

Anna to współczesna nastolatka, która spędza wakacje z rodzicami w pięknej Wenecji. Podczas pokazu gondol dostrzega jedną szczególną. Zwraca na nią uwagę, co powoduje, że o mało nie ginie. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy Sebastian, który ratuje ją od nieszczęścia i wraz ze Starcem zabiera ją w podróż. Ale nie taką zwykłą – Anna wraz z Sebastianem przenoszą się w czasie do średniowiecza. Dziewczyna jeszcze nie wie, jak ważną przyjdzie jej odegrać rolę, by nie doszło do katastrofalnych skutków we współczesności. Kim jest Anna? Co z podróżą do średniowiecznego miasta na wodzie ma wspólnego Sebastian?

Eva Voller to współczesna pisarka pochodząca z Niemiec. Oprócz debiutanckiej książki „Magiczna gondola”, wydała dwie kolejne części przygód Anny i Sebastiana – „Złoty most” i „Ukryta brama”. Swoje powieści publikuje również pod pseudonimami: Charlotte Thomas, Francesca Santini, Anne Sievers, Paula Renzi, Sibylle Keller i Ina Hansen.

Anna jak na główną bohaterkę sprawiała wrażenie osoby, którą nie obchodzi nic prócz niej samej. Początkowo zniechęcała mnie do siebie, jednak wraz z rozwojem akcji książki, bohaterka ulegała zmianie. Olbrzymią przemianę można zaobserwować w połowie powieści, w momencie gdy jest zmuszana do wykonywania obowiązków, a także po wysłuchaniu historii Clary. Na szczególną pochwałę zasługuje jej troska o Sebastiana,  a także postawa dziewczyny wobec otaczającego ją świata. Niezwykle trudne zadanie czekało na nią w średniowiecznym mieście na wodzie. Niemka poradziła sobie z nią fantastycznie. Co więcej, uważam, że jest to postać dość dobrze wykreowania pod względem psychologicznym. Fakt, że z perspektywy Anny czytelnik poznaje całą historię, dodaje charyzmy, bowiem odbiorca ma możliwość poznania jej toku myślenia i pojmowania świata według dziewczyny.

Sebastian to męska postać, nad którą widać, że autorka spędziła wiele czasu. To tajemniczy, skryty i przystojny mężczyzna, Wenecjan, który pełni funkcję osoby podróżującej w czasie. Jest to nietypowy zawód, zawód zarówno interesujący jak i niebezpieczny. Jako młody chłopak mieszkający we współczesnej Wenecji, niezwykle dobrze orientuje się w mieście, które istniało kilkadziesiąt wieków temu. Jego stosunek do Anny ulega zmianie, a postawa wobec powierzonych mu obowiązków zasługuje na pochwałę. Szkoda, że nie autorka nie pokazała historii z jego perspektywy, bowiem byłoby to dobre dokończenie akcji pierwszego tomu.

Niemiecka pisarka wykazała się niezwykłą wiedzą na temat Wenecji, zarówno współczesnej jak i średniowiecznej. Z niebywałą dokładnością opisywała sytuację w wiekach średnich, politykę, społeczeństwo i architekturę, jakby była tego świadkiem. Dzięki jej wnikliwym opisom pokochałam to włoskie miasto jeszcze bardziej. I marzę o podróży do niego. Voller wymyśliła i spisała na kartach książki świetną fabułę z dawką faktów historycznych.

Na uwagę godną pochwały zasługuje wydawnictwo Egmont, gdyż okładka wygląda świetnie. Motyw maski, gondoli i Wenecji wkomponowany w tło, gdy główną postacią jest tajemnicza dziewczyna był rewelacyjny. Polska okładka wygląda przepięknie w porównaniu z oryginalną. Dlaczego? Tego nie wiem, lecz fakt, iż kolorystyka książki jest dobrana z głową, a powieść widać z daleka na półce polepsza tylko notowanie w moich oczach.

Jak dla mnie „Magiczna gondola” ma pozytywny odbiór i z chęcią przeczytam pozostałe książki z serii poza czasem, bowiem jestem ciekawa innych przygód Anny i Sebastiana, oraz chcę sobie przybliżyć historię minionych lat. Uważam, że treść tej powieści jest rewelacyjna i po mimo mojej początkowej niechęci do głównej bohaterki, warto sięgnąć po tę pozycję.



Eva Völler
Magiczna gondola | Złoty most | Ukryta brama



sobota, 31 stycznia 2015

Podsumowanie miesiąca #1


Styczeń – pierwszy miesiąc nowego roku. Jak wiadomo, Nowy Rok, nowe postanowienia. I jak to ja, podjęłam się osobistego wyzwania, które jak na razie udaje mi się realizować. W kończącym się obecnie miesiącu miałam ferie zimowego, które również szybko się zaczęła jak i skończyły. Podczas nich miałam w planie wieeele postów, no ale wyszło jak zwykle – czyli nic. Jedyny plus w styczniu to możliwość zdobycia wielu ciekawych pozycji wyszperanych zza bibliotekowych półek, które już dawno chciałam przeczytać. Obecnie jestem w trakcie czytania „Złotego mostu” czyli drugiej książki Evy Voller z serii Poza czasem. Recenzja pierwszej książki wkrótce.

W pierwszym miesiącu 2015 roku przeczytałam 21 książek, dodałam 1 recenzję.
Przeczytane pozycje:
1.10 x miłość – zbiór 10 opowiadań o miłości – praca zbiorowa
2. Do wesela się zagoi – Susan Fox
3. Magiczna gondola – Eva Voller
4. Następca tronu – Julia James
5. Pan Tadeusz – Adam Mickiewicz
6. Sekretnik – Katarzyna Michalak
7. Pokochać króla – Kristi Gold
8. Ślady hamowania – Magdalena Zimny – Louis
9. Ucieczka do Aten – Sarah Morgan
10. Kim ona jest? – Merline Lovelace
11. Urodziny księcia – Sharon Kendrick
12. Wieczory we Florencji – Sarah Morgan
13. Oświadczyny milionera – Helen Brookes
14. W królewskiej rodzinie – Lucy Monroe
15. Włoska winnica – Kate Hewitt
16. Mąż z Toskanii – Tish Morey
17. W twoich ramionach – Lisa Jackson, Patricka Forsythe
18. Zachód słońca na Santorinie – Emma Darcy
19. Zaklinacz czasu – Mitch Albom
20. Żona czy kochanka? – Stella Bagwell
21. Złośliwa trzynastka – Janet Evanovich

Według mnie to i tak dobry wynik, jak na masę moich zajęć. Pod względem postów postaram się poprawić, aby były ciekawsze i bardziej interesujące. Może macie jakieś pomysły?
Dajcie znać w komentarz J


Życzę Wam udanych ferii, powodzenia w szkole/pracy/ na studiach!

Pozdrawiam, Macy


czwartek, 6 listopada 2014

Harry Potter czyli kilka słów do pani J.K. Rowling.


Świat magii to miejsce, w którym można utknąć na wiele, wiele lat. Niezwykłe nazwy zaklęć, różdżki, latanie na miotle, walka dobra ze złem. Poznawanie przyjaciół na dobre i na złe. Odkrywanie prawdy o sobie. Odkrywanie tego, kim się jest. Próba pojęcia, co tak naprawdę znaczę dla otaczającego świata – to tylko kilka argumentów, które mogą pomóc w podjęciu decyzji do sięgnięcia po serię o Chłopcu, Który Przeżył.

Harry James Potter to postać bliska memu sercu. To właśnie dzięki niemu pojęłam wartości takie jak odwaga, rodzina, przyjaciele, wiara w dobro, trzymanie się zasad i – przede wszystkim – poznałam przyjaźń, której ja osobiście nigdy nie miałam, i pewnie nigdy nie będę miała. Historia Harry’ego znana jest prawdopodobnie każdemu człowiekowi na Ziemi. Jedyni mogą znać ją bardzo dokładnie, inni mogą znać ją mniej, ale znają ją. A jeśli nie (w co wątpię), zachęcam do poznania.



Joanne Katheryn Rowling stworzyła niesamowicie piękną historię przedstawiającą losy Chłopca, który jako jedyny przeżył atak najpotężniejszego fanatyka czarnej magii – Lorda Voldemorta, czyli Thomasa Riddle’a. Przez wiele lat Harry znosił upokorzenia od swoich krewnych, aż do swoich 11 urodzin, które zmieniły jego życie. To właśnie wtedy poznał prawdę o sobie samym – Harry jest czarodziejem, podobnie jak jego rodzice – James i Lily Potterowie, którzy zostali zamordowani przez Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Młody Potter został przyjęty do Hogwartu – szkoły dla czarodziejów. Tam właśnie poznał Ronalda Weasley’a i Herminę Granger, którzy stali się jego przyjaciółmi. To z ich pomocą walczy przez całe sześć lat edukacji w Hogwarcie z mordercą swoich rodziców.  Na siódmy rok nauki nie powraca do szkoły – wyrusza na poszukiwania horkruksów, które pomogą mu zabić Riddle’a, gdyż zgodnie z przepowiednią: „ (…)jeden z nich musi zginąć z ręki drugiego, bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje (...)”. Z pomocą Hermiony – czarodziejki mugolskiego pochodzenia i Ronem – najlepszym przyjacielem, który wychował się w rodzinie wielodzietnej, przeżywał przygody różnorakie. Walczył ze śmierciożercami ( popierający Voldemorta), uciekał z rąk śmierci, poznawał tajemnice o sobie i innym bliskich mu osobach, aby w końcu oddać się w ręce samego Czarnego Pana. Czy przeżył kolejne starcie z wielkim czarodziejem? Owszem, bowiem dobro zawsze zwycięża.

Tak w dużym skrócie przedstawiają się losy młodego czarodzieja. Samą serię czytałam raz, ale na pewno jeszcze do niej powrócę. Może w tym roku, może w następnym, ale wiem jedno – te siedem tomów stworzonych przez panią Rowling pokazuje, że w przyjaźni nie liczą się ani pochodzenie, ani finanse, ani to kim są nasi rodzice. Liczy się tylko szczerość, zaufanie, wzajemna akceptacja i pomoc. To podstawowe filary przyjaźni. I nie tylko, bowiem związek dwójki ludzi również powinien opierać się na akceptacji, szczerości, zaufaniu i miłości. To również przedstawiła autorka w swojej powieści.



Cieszę się, że seria doczekała się ekranizacji. To niesamowite, że świat stworzony na kartkach powieści został odtworzony na wielkim ekranie. Aktorzy, którzy wcielają się w poszczególne postaci zostali – moim zdaniem – dobrze dobrani do odgrywanych przez siebie ról. Przykładowo Artura Weasley’a wyobrażałam sobie w niemal identyczny sposób jak został ukazany podczas tych ośmiu ekranizacji. Ulica Pokątna, Zakazany Las, Chatka Hagrida czy Wielka Sala Hogwartu to tylko nieliczne miejsca, do których chciałabym pojechać, zobaczyć. I szczerze wierzę, że list z Hogwartu nie dotarł do mnie przez zbyt dużą odległość z Hogwartu do mojej miejscowości. Bo w to, że jestem czarodziejem, to jestem pewna. Przecież gdybym nim nie była, to nie mogłabym czytać i pomieść w głowie tak wiele różnych historii – i to nie tylko związanych z Harrym i jego przyjaciółmi.

Dziękuję pani Rowling za fantastyczne siedem tomów o Harrym Potterze, za cenne rady i wykreowanie autorytetów tak wybitnych jak Horacy Slughorn, Albus Dumbledore, Artur i Molly Weasley, Szalonooki Moody oraz profesor McGonagall. Kocham każdego bohatera tej serii, jednych mocniej, innych słabiej ale kocham ich bardzo mocno i z przyjemnością dołączyłabym do społeczności szkolnej w Hogwarcie. Ich zajęcia są ciekawsze, niż te, które ja i inni mają w swoim planie lekcyjnym.


Dziękuję za magiczne dzieciństwo Joanne Kathleen Rowling.



piątek, 1 sierpnia 2014

Podsumowanie miesiąca #7


Lipiec to przeszłość, sierpień zaś przyszłość. 
W ubiegłym miesiącu przeczytałam kilka naprawdę świetnych książek, których recenzje pojawią się wkrótce. Obiecałam częstsze posty – przepraszam za złamanie obietnicy. Aczkolwiek obiecuję teraz solidną poprawę. Mam już zaplanowane przynajmniej dwie recenzje, więc proszę o cierpliwość.

Przeczytałam 18 książek.
Dodałam 2 recenzje.
Inne: 1
Wyzwania:
Grunt to okładka: 2
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +10 cm
Przeczytane pozycje:
1. Apetyt na jutro – Agnieszka Wozniak
2. Iza Anoreczka – Marta Fox

3. Facet z grobu obok – Katarina Mazetti
4. Kocham Nowy Jork – Isabelle Lafleche
5. Książę i Jane – Carole Mortimer
6.Miłosna odpowiedz – Penny Jordan
7. Nie mogę powiedzieć ci prawdy – Barnholdt Lauren
8. Pamiętna noc – Annie West
9. Pola – Magdalena Zimny-Louis
10. Ponieważ Cię kocham – Guillaume Musso
11. Przepis na szczęście– Katarzyna Michalak
12. Rezydencja w Nowej Zelandii – Robyn Donald
13. Szóste wesele – Emma Darcy
14. Samotność we dwoje – Agnieszka Lis
15. Zakręty losu – Agnieszka Lingas – Łoniewska
16. Za sceną – Olivia Cunning
17. Zobaczyć tęczę – Karolina Kubilus
18. Zwodniczy punkt – Dan Brown

niedziela, 6 lipca 2014

Podsumowanie miesiąca #6


Czerwiec to już tylko wspomnienie, obecnie mamy lipiec, który zapowiada się interesująco i nie tylko pod względem czytelniczym. Mam w planach kilka ciekawych postów, aczkolwiek nie wiem, czy uda mi się je stworzyć. Jeśli już, to pewnie pod koniec miesiąca.

Z podsumowaniem trochę się spóźniłam, przepraszam. Nie mam ostatnio czasu na nic. Ciągle jak nie jadę gdzieś, czy nie mam wizyt u lekarza, to spędzam czas z rodzeństwem, które znajduje się pod moją opieką.

Przeczytałam 21  książek.
Dodałam 2 recenzje.
Inne: 1
Wyzwania:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu:
- Polacy nie gęsi, czyli czytamy polską literaturę: 1
Przeczytane książki:
1. Bez przebaczenia - Agnieszka Lingas - Łoniewska
2. Dom na klifie - Delinsky Barbara
3. Kobieta w czerni - Susan Hill
4. Kocham Cię prawie aż po śmierć - Hallaway Tate
5. Łzy szczęścia -Macomber Debbie
6. Makbet - William Shakespeare
7. Nieposkromieni - Meg Cabot
8. Nowa dziewczyna - Tessa Radley
9. Panna młoda jest w ciąży - Child Maureen
10. Piękna i samotnik -Wright Laura
11. Dobry wybór księcia Maxima - Wright Laura
12. Romans w Amsterdamie - Graham Lynne
13. Słodki szantaż - Robyn Grady
14. Miłość jak w filmie - Emilie Rose
15. Ślub o poranku - Shirley Jump
16. Nauczycielka tańca - Barbara Hannay
17. Tak miało być - Palmer Diana
18. Wiecznie żywy - Isaac Marion
19. Wykorzystana szansa - Sara Orwig
20. Za kogo ty się uważasz? - Alice Munro
21. Żona dla zwycięzcy - Lucy Gordon

Jak widać czerwiec pod względem czytelniczym wypadł super. Przeczytałam kilka wyczekanych pozycji. Zaś jeśli chodzi o recenzje to jestem daleko w tyle. Liczę, że uda mi się to nadrobić.

Pozdrawiam, Macy

niedziela, 29 czerwca 2014

Wiecznie żywy - Isaac Marion

Tytuł polski: Wiecznie żywy
Tytuł oryginału: Warm Bodies
Autor: Isaac Marion
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 308


Ludzie od zawsze do czegoś dążą.Obierają sobie jakiś cel i zrobią wszystko, by go osiągnąć. Są bezwzględni na uczucia innych, liczy się dla nich tylko własne ja. A uczucia bliźniego potrafią zdeptać nie okazując żadnej skruchy. Takie zachowanie niejednokrotnie prowadzi do tragedii, która – w gruncie rzeczy – nie ma większych konsekwencji. Jednakże, jak sądzisz, co by się stało, gdyby Matka Natura przeciwstawiła się zachowaniom ludzi i stworzyła istoty, które wyglądają jak człowiek, tyle tylko że ich postura jest podobna pod pewnymi względami do postury żywych ludzi?

Świat się zmienił. Większość ludzi została zaatakowana przez zombie, którzy aby się posilić, muszą dokonać ofiary z ludzi. Każdy człowiek w starciu z zombie nie ma szans. Aczkolwiek jedna dziewczyna o imieniu Julie została uratowana od śmierci przez R – martwego, który nie pamięta swojej przeszłości. Jako martwy działa instynktownie, a jego dzień jest ciągle taki sam. Martwy R po uratowaniu Julie zmienia się. Jego organizm zaczyna powoli ulegać przemianie.Jakby tego było mało ofiarą R stał się Perry – chłopak Julie, którego to mózgu R czerpie wspomnienia dotyczące dziewczyny. Mało tego – on rozmawia z Perry'm . Co z tego wyniknie?
Julie jest wyjątkową dziewczyną, za sprawą której choć serce R jest martwe zaczyna żyć. Ich relacja stwarza coś, co powoduje że pobratymcy zombie, kościści odczuwają zagrożenie. I gdy ich związek nabiera rozpędu, świat staje w obliczu ataku, który mogą powstrzymać tylko oni.

Issac Marion to mężczyzna, którego debiutem na scenie literackiej jest „Wiecznie żywy”. Wcześniej tworzył krótkie powieści w szkole średniej, ale dopiero za sprawą debiutanckiej powieści zyskał sławę. Od chwili urodzin mieszka w okolicach Seatle.

Pomysł na fabułę powieści jest ciekawy, tylko autor nie wykorzystał możliwości, aby w ciekawy sposób opisać relacje martwi – żywi. Skupił się tylko i wyłącznie na R, co okazało się pomyłką. Perspektywa R była dziwna. Jego bezsensowne motanie się, dialogi z M, innym zombie bywały okropne! A sposób w jaki odnosił się do Julie również pozostawia wiele do życzenia. A przecież można było to ukazać w inny sposób. O wiele bardziej spodobała mi się postać M – przyjaciela R, który w interesującym stylu podchodził do Julie. Jego teksty bywały zarówno zabawne jak i niekiedy logiczne. A styl życia po śmierci jaki prowadził, dowodził, że lojalność to jego cecha charakterystyczna.

Jeśli chodzi o Julie – była to bohaterka dość zmienna. Jej tok myślenia w pewnym sensie był przeciwieństwem jej ojca, o którym wspomnę później. Stworzyła ciekawą teorię, którą także można było rozwinąć. Jej chłopak Perry , który stał się ofiarą R został wykreowany na mężczyznę, który realistycznie podchodzi do życia. Jego poglądy były bardzo logiczne, a porady jakie udzielał R kierowały martwego do opieki nad Julie. Zaś ojciec Julie to typowy żołnierz, który w obliczu tragedii staje się despotą, liczącym się jedynie z samym sobą. Dążył tylko do swoich celów, a jeśli zdarzyło mu się kogoś „zdeptać” to stawało się dla niego nie istotne.

Czytałam wiele opinii, zanim sięgnęłam po „Wiecznie żywy” i byłam pewna, że to faktycznie książka zawierająca interesującą historię o zombie. Jednak pomyliłam się – okazała się opowieścią o niczym. Brak jakichkolwiek momentów zwrotnych, zero jakiś przemyśleń ze strony głównego bohatera. Działał instynktownie, nie myślał o skutkach popełnianych czynów. Ponadto był oschły zarówno dla Julie, jak i jej przyjaciółki. Traktował ludzi jak przedmioty. I chociaż wydawca sądzi, że to historia na miarę „Romea i Julii” to ja obalam ten mit. „Wiecznie żywy” ukazuje przebieg życia po śmierci. Życia, które jest nijakie, bezcelowe.

Zdecydowanie odradzam pozycję. Jak już pisałam autor miał świetny pomysł, ale go zniszczył. Nie wiem, czy jeśli spotkam się z kolejnymi dziełami pana Mariona to sięgnę i je przeczytam. Na obecną chwilę autor trafia na moją czarną listę.

Ocena: 2/10
_______________________
Jeżeli jednak zaciekawił was opis książki, sięgnijcie i dajcie znać, co Wy o niej sądzicie. A może już czytaliście? Jestem ciekawa Waszych opinii.  

piątek, 30 maja 2014

Stos majowo-czerwcowy

Witajcie!
Strasznie zaniedbałam ten blog. Ogromnie mi wstyd za siebie i swoje - jak wiele osób pewnie oceni - lenistwo, jednak to nie prawda. Przez problemy zdrowotne opuściłam wiele zaliczeń, które teraz nadrabiam dzień w dzień. Jednak mimo to wynajduję chociaż chwilkę w ciągu dnia, aby móc przeczytać choć 20,30 stron dziennie. I udaje się! Nie zawsze, ale zazwyczaj. Ostatnio udałam też się do swoich bibliotek i wróciłam z kilkoma ciekawymi pozycjami.

Oto cały stos majowo-czerwcowy. Co prawda, kilka książek jest tutaj jeszcze z kwietnia, ale przeważają tu książki z maja, więc...


Z lewej strony większość pozycji jest już przeczytana i teraz czeka na recenzje. A zatem:
1. Barbara Delinsky - Dom na klifie 
2. Jan Kochanowski - Odprawa posłów greckich (lektura, przymus edukacyjny)
3. William Shakespeare - Makbet (lektura, j.w.)
4. Agnieszka Lingas - Łoniewska - W szpilkach od Manolo - przeczytana 
5. Blue Jeans - Ucisz mnie pocałunkiem - przeczytana
6. Giovannie Boccaccio - Dekameron (lektura, przymus edukacyjny) - przeczytana
7. Iwona Skrzypczak - Bo we mnie jest ex - przeczytana
8. Janet Evanovich - Szczęśliwa siódemka - przeczytana
9. Janet Evanovich - Po szóste nie odpuszczaj - przeczytana


Prawa strona czeka na przeczytanie.
1. Diana Palmer - Tak miało być
2. Susan Hill - Kobieta w czerni
3. Isaac Marion - Wiecznie żywy
4. Agnieszka Lingas - Łoniewska - Bez przebaczenia
5. Agnieszka Woźniak - Apetyt na jutro
6. Karolina Kubilus -Zobaczyć tęczę
7. Meg  Cabot - Nieposkromieni
8. Alice Munro - Za kogo ty się uważasz?

Ilość książek jest dość liczna, jednak liczę, że gdy tylko pozaliczam wszystkie klasówki to będę mogła zasiąść w spokoju na balkonie i przy ciepłych promykach słońca czytać aż do zmierzchu. Ah...

Czytałyście coś? Polecacie, odradzacie?

Pozdrawiam,
Macy 

sobota, 1 marca 2014

Podsumowanie miesiąca #2

Luty już za nami. Ferie zimowe dobiegły końca, a ja? Przez całe ferie dodałam jeden post - eh, źle ze mną. Przeczytałam wiele pozycji tyle, że nie znalazłam czasu aby móc je spokojnie zrecenzować. Niby ferie to czas wolny ale nie dla mnie. Ciągle krążyłam między przychodnią, szpitalem i domem. Po mnie już widać, że zbliża się wiosna.



Luty pod względem czytelniczym okazał się dobry. Wiele wyczekiwanych pozycji miałam możliwość przeczytać, poznać, a też udało mi się zakończyć jedną serię za którą będę tęsknić szczególnie. Mowa tu o Pamiętniku nastolatki czyli o Natce i jej losach od gimnazjum przez liceum, aż po maturę. Kocham tę serię i czekam z utęsknieniem na kolejną część czyli losy Julki. Ktoś z Was też czeka?

Przeczytałam 34 książek.
Dodałam postów  3 .
Przeczytane pozycje:
1. Pamiętnik nastolatki 4 - Beata Andrzejczuk
2. Pamiętnik nastolatki 5 - Beata Andrzejczuk
3. Pamiętnik nastolatki 7 - Beata Andrzejczuk
4. Krok do szczęścia - Anna Ficner - Ogonowska
5. Zgoda na szczęście - Anna Ficner - Ogonowska
6. Krwawy księżyc - Alyxandra Harvey
7. Charlie - Stephen Chbosky
8. Angielska narzeczona - Carole Mortimer
9. Za sprawą greckich bogów - Cathy Williams
10. Biznesmen z Mediolanu - Kate Hewitt
11. Bling Ring - Nancy Jo Sales
12. Grzechy przeszłości - Penny Jordan
13. Instynkt i rozsądek - Cait London
14. Kobiety z domu Soni - Sabina Czupryńska
15. Kochanka króla - Susan Stephens
16. Księżniczka z Londynu - Abby Green
17. Odmieniona żona - Maureen Children
18. Małżeństwo z Grekiem - Anne Mather 
19. Niewolnica zmysłów - Emma Darcy
20. Podarunek dla księcia - Meredih Webber
21. Po drugie dla kasy - Janet Evanovich
22. Po trzecie dla zasady - Janet Evanovich
23. Zaliczyć czwórkę - Janet Evanovich
24. Rezydencja na skale -Kate  Hewitt
25. Rodzinny krąg - Cindy Gerard
26. Ślub księżniczki - Cara Colter
27. Barwy przyszłości - Barbara McMahon
28. Spotkanie w Prowansji  - Carole Mortimer
29. Przygoda na Karaibach - Sarah Morgan
30. Tajemnice Gwen Frost - Jennifer Estep
31. Wesele w Szkocji - Kim Lawrence
32. Wśród elit Mediolanu - Helen Bianchin 
33. W pałacu maharadży - Penny Jordan
34. Żona dla księcia - Penny Jordan
Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 21,5 cm
Grunt to okładka - 0

Idealny rysunek obrazujący mnie w ostatnie wieczory.

Znowu jestem w szoku. Przeczytałam tyle książek a żadnej nie zrecenzowałam, plus mam jeszcze zaległą, którą obiecałam zrecenzować. Należy mi się masa krytyki i zażaleń. Mam nadzieję, że marzec okaże się dla mnie łaskawszy i będę miała trochę więcej wolnego, choć wątpię. Idzie wiosna, powrót do szkoły i czeka mnie przynajmniej dwa większe wyjazdy do specjalistów. Hm, cóż mój organizm tak ma.

Pozdrawiam, Macy

wtorek, 25 lutego 2014

Stos czwarty - pierwszy w 2014 roku

Jak ten czas biegnie nieustannie. Dopiero zaczęłam przerwę zimową, a już muszę się zbierać do szkoły. Spędziłam je intensywnie. Ciekawe, jak minęły lub nadal mijają Wam ferie?! Dajcie znać!

Od dawna nie pokazywałam Wam książek, które czytam albo czekają na przeczytanie. Kilka razy w miesiącu odwiedzam biblioteki. Chyba to normalne u nas moli, prawda? :) Mój aktualny stosik jest dość obszerny, a zawiera wiele wyczekiwanych przeze mnie książek.


Przejdzmy do najprzyjemniejszej części, czyli tytułów tych cudownych perełek.

 1. Śmierć w pigułce -Kenneth Boegh Andersen - spóźniona nagroda z konkursu od portalu nakanapie.pl
2. Dane wrażliwe - Ewa Nowak -j.w.
3. Mechaniczny książę - Cassandra Clare
4. Mechaniczny anioł - Cassandra Clare
5. Doskonały dzień -Richard Paul Evans
6. Słonecznik - Richard Paul Evans
7. Przybić piątkę - Janet Evanovich
8. Sekret Julii - Tahereh Mafi
9. Zgoda na szczęście - Anna Ficner - Ogonowska - teraz czytam
10. Krok do szczęścia - Anna Ficner - Ogonowska - przeczytana
11. Charlie - Stephen Chbosky - przeczytana
12. Pamiętnik nastolatki 7 - Beata Andrzejczuk - przeczytana
13. Dotyk Gwen Frost - Jennifer Estep
14. Krwawy księżyc - Alexandra Harvey 
15. Azyl - Izabela Sowa
16. Miseczka szczęścia - Aneta Rzepka
17. Jak zjeść słonia - Karolina Kubilus

Ferie dobiegając ku końcowi co równa się z mniejszą ilością wolnego czasu. Mimo to wierzę w siebie. Wiem, że dla dobrej książki, czas zawsze się znajdzie. A przedstawione książki w stosiku napawają mnie dobrą energią. Cieszmy się tym, że chociaż czytelnictwo w Polsce jest znikome, to nadal biblioteki pracują, a księgarnie nie mają pustych półek.

Stosik w całości


Pozdrawiam, Macy

niedziela, 9 lutego 2014

52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca - Jessica Brody

Tytuł polski: 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca
Tytuł oryginału: 52 reasons to hate my father
Autor: Jessica Brody
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 420

Masz wszystko, o czym tylko zamarzysz – markowe ciuchy, najnowsze auto na rynku, masę torebek i kosmetyków. Gdy upijesz się na imprezie, zawsze ktoś przyjedzie i się tobą zaopiekuję, a jeszcze ktoś inny zajmie się reporterami. Każdy traktuje Cię jak księżniczkę, która ma co tylko zapragnie. Niemalże jak Kopciuszek z bajki. A tą opowiastkę zna każda dziewczyna, bo przecież wiele z nas marzyło o takim zakończeniu, jakie spotyka Kopciuszka. Ale co jeżeli los z nas zadrwi i historia Kopciuszka stanie się rzeczywistością?

Lexi to dziewczyna, którą spotkał los taki, jak Kopciuszka na końcu baśni. Ma wszystko o czym zamarzy. Największy cel jej życia to otrzymać obiecane 25 milionów dolarów w dniu swoich osiemnastych urodzin. Niestety poprzez splot wydarzeń otrzymanie tych obiecanych milionów się wydłuża. Jej kochany ojciec karze jej wykonać 52 prace, każdy zawód przez jeden tydzień. W ten sposób może jedynie dostać czek opiewający na 25 milionów dolarów, które pozwolą jej odciąć się od oschłego i obojętnego ojca. Dodatkowo pozbędzie się tych wszystkich jego sługusów, którzy tylko na skinienie jego palca zrobią wszystko – dosłownie wszystko.

Panna Larrabee przedstawiona na początku opowieści to osoba dość pazerna – chce tylko pieniędzy, które jej się należą – tak przynajmniej twierdzi. Nie zważa na fakt, że w noc przed swoimi osiemnastoma urodzinami powoduje wypadek, w wyniku którego kasuje swoje najnowsze autko. Oczywiście na pomoc ruszyli jej pomocnicy ojca, jednak to ją bardziej rozzłościło. Potem, gdy Bruce – pracownik jej ojca (oczywiście, że tak!) informuje ją o nagłej zmianie decyzji przez pana Larrabee. Wściekła, sfrustrowana postanawia wykonać te prace, chociaż nie jest jej to na rękę – zaplanowała już wakacje z przyjaciółkami, a także była gotowa na swoją imprezę – niespodziankę. W miarę jak zdobywa nowe umiejętności, chociażby jako sprzątaczka czy kelnerka pojmuje, że nie każdy ma tak luksusowe życie, jak ona. W jednej z prac poznaje chłopaka, który naprowadza ją na lepszy tor życia. Lexi zmienia się, a jej stosunek do ojca stosunkowo ulega zmianie.
Czy Lexi stanie na wysokości zadania i wykona wszystkie prace? A może 52 powody, dla których nienawidzi swojego ojca ją przerosną? I czy otrzyma upragnione miliony? Zajrzyjcie do książki!

W ciągu czterech lat wydała pięć powieści, które zyskały niezwykłą popularność na całym świecie.
Jessica Brody już od najmłodszych lat wiedziała, że będzie pisarką. W wieku zaledwie dwóch lat nauczyła się czytać, a mając siedem lat stworzyła już pierwszą własną „książkę”.
Od zawsze marzyła by być jedną ze Spice Girls. Szaleje za słodyczami pixy sticks, sushi, oraz bananami. Nie potrafi gwizdać i ma alergię na skanery cen w supermarketach.
Swój czas dzieli pomiędzy Los Angeles i Kolorado. Uwielbia mówić z brytyjskim akcentem.
Jessica Brody jest także scenarzystką, producentką i gadżeciarzem ponad wszystko.
Do tej pory książki Brody trafiły na rynki: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Czech, Rosji, Brazylii, Chin, Portugalii i Izraela.
Strona autorki: http://www.jessicabrody.com.
(informacja z okładki)

Książka reklamowana jako „historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu” to faktycznie taka opowieść. Dziewczyna ma wszystko i w ciągu jednej chwili to traci, zostając skazaną na wykonanie prac, których nigdy wcześniej nie wykonywała.

Tytułowe powody, odnoszą się do pewnej sytuacji z książki, która była jednocześnie momentami śmieszna jak i chwilami poruszająca. Celebrytka będąca na świeczniku jako rozpieszczona księżniczka zostaje upokorzona? Smaczny kąsek dla paparazzich. A inne tajemnice rodziny Larrabee? Oh, to jak podarowanie dziecku dnia w miejscu, gdzie jest masa zabawek.

„52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” porusza i śmieszy. Uczy i wyśmiewa życie celebrytów – oczywiście tylko tych, którzy mają luksusy, bo urodzili się w majętnej rodzinie.

Autorka podjęła się dość ryzykownego projektu, który okazał się strzałem w dziesiątkę! Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tak ciekawą fabułą i opisem przeżyć. W powieści urzekły mnie symbole, jakie zostały umieszczone na początku każdego rozdziału, styl pisarki, dobór słów, sposób komunikacji z „opiekunem” nadzorującym jej postępy w pracy.


Osoby pragnące poznać życie Kopciuszka od tyłu powinny sięgnąć po tą książkę, bo zawiera wiele cennych wskazówek jak majątek może człowieka zmienić. Już wiele razy udowodniono, że pieniądze szczęścia nie dają. I w tej historii to stuprocentowa prawda.

Ocena: 9/10

piątek, 31 stycznia 2014

Podsumowanie miesiąca #1 - styczeń

Witam gorąco!
Żyjecie jeszcze? Nie porwał Was wicher szalejący za oknem? A moze tak jak ja zrobiliście sobie wolne od środy przez pogodę?

Dziś dzień szczególny. Szczególny dla wielu osób.
Dzisiaj także kończy się pierwszy miesiąc 2014 roku.Styczeń, który obfitował w dobro i zło. Dobro - wiele nowości na rynku wydawniczym jak i w moim życiu. Złych - zmiany pogodowe, zimno...

Ten miesiąc upłynął pod znakiem książek.
Przeczytałam 30  książek.
Dodałam recenzji.
Przeczytane pozycje:
1. 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca - Jessica Brody (recenzja na dniach)
2. Cudowna Maggy - Sharon De Vita
3. Dziewczyna i duchy - Tamsyn Murray
4. Zakochana asytentka - Emily McKey
5.Jak serce dyktuje - Sara Orwig
6. Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy - Janet Evanovich (recenzja wkrótce)
7. Jak uwieść uwodziciela - Anna DePalo
8. Kobieta o dwóch obliczach - Yvonne Lindsay
9. Włoski kochanek - Kate Walker
10. Milioner z Palermo - Lucy Monreo
11. Miłość i miliardy - Barbara Dunlop
12. Noc na plaży - Maureen Child
13. Moje życie z szefem - Leanne Banks
14. Córeczka milionera - Maxine Sullivan
15. Niespodziewane szczęście -Kathie DeNosky
16. Paryż, Stambuł, Buenos Aires… - Jennie Lucas
17. Wśród londyńskich elit - Sara Craven
18. Plan uwodzenia -Jules Bannett
19. Podniebna miłość - Kathie DeNosky
20. Podróż do Hongkongu - Robyn Donald
21.Prawdziwy cud - Nicholas Sparks
22. Rosyjski oligarcha - Maggie Cox
23. Tancerka i milioner - Heidi Betts
24. Trzy twarze Ewy - Barbara Freethy ( recenzja wkrótce)
25. Widok na Ateny - Abby Green
26. Wiktoriańska rezydencja - Maggie Cox
27. Materiał na Pulitzera - Kathryn Ross
28.Żona Sycylijczyka - Kate Walker
29. Tajemniczy milioner - Lee Wilkinson
30.Zaręczyny po angielsku - Liz Fielding, Betty Neels

Dodane recenzje:
GONE Faza druga
Szczęście w cichą noc, Żądza krwi i Pocztówka z Toronto
Uratuj mnie

Patrząc na listę zachodzę w głowę, ileż to ja czytam! Wow!
Zapowiedziane recenzje dodam wkrótce. Zresztą w lutym mam ferie - 17.02-02.03 - więc pewnie będę częściej tutaj zaglądać. Niedługo pokażę Wam, co też nowego zawitało do mnie.
Pozdrawiam cieplutko!
Macy, xoxo

piątek, 24 stycznia 2014

GONE: Zniknęli Faza druga: Głód - Michael Grant

Tytuł polski: GONE: Zniknęli: Faza druga - Głód
Tytuł oryginału: Hungry
Autor: Michael Grant
Seria: GONE tom 2
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 544

Od zniknięcia wszystkich powyżej 15. roku życia minęły już 3 miesiące. Kończy się żywność. Każdego przeraża strach o „wypadnięciu” w dniu swoich 15. narodzin. Sam,Astrid i reszta z Perdido Beach staje przed nowymi wyzwaniami – jednym z nich jest zwalczenie plagi zmutowanych robaków, które uniemożliwiają zerwanie plonów z pól. Brat Sama, Caine po powrocie z kopalni stał się inny. Dziwny. Ale nie tylko on. Jest ktoś jeszcze. Ktoś, kto sprawi, że życie w ETAPie stanie się jeszcze bardziej niebezpieczne.
Ciemność jest głodna. Wszystkim zaczyna doskwierać głód. Czy przeżyją ETAP?

To już moje drugie spotkanie z utworem Grant i zapewne nie ostatnie. Styl pisarski tego autora, jest nieoceniony. Prostota słowa, a skomplikowana wręcz niespotykana wcześniej fabuła zasługuje na słów uznania i pochwały. Pomysł, jaki został spisany na tych ponad 500 stronach nie jest banalny. Można rzec, że jest fenomenalny! Jednak znalazło się parę rzeczy, które bardzo mnie denerwowały. Przykładowo w moim wydaniu ukazało się wiele błędów zarówno ortograficznych jak i „pozjadanie” wyrazów. Było to dość uciążliwe, zwłaszcza, że gdy zasiadałam do czytania po dniu pełnym nauki. Nie wiem, czy to wina wydania, czy tłumacza? Kto wie.

Drugiem bardzo rażącym mnie aspektem było zachowanie Sama. Tak, Sama który niby dowodzi całym ETAPem. Wiem, że to wielka odpowiedzialność, jednak w drugim tomie sagi GONE jego bohater wręcz mnie odrzucał. Dużo bardziej polubiłam Quinna, Jake'a oraz Edda. Zbyt mało było scen z Astrid i małym Pette, który zapoczątkował to wszystko.

Wielką odwagą wykazał się w tej części Jake – komputerowy geniusz, który zna się na elekronice i wszystkim, co powiązane ze światem techniki. Jego zachowanie, podejście do sytuacji powinno stać się wzorem zarówno dla Sama jak i jego brata Caine'a.

Oprócz świata po zagładzie, autor poruszył bardzo istotne dla obecnych czasów problemy, jak problemy z odżywianiem mateczki Mary, nie akceptacja osób posiadających moce, głód, dominowanie nad kimś. Problemy tak zwykłe, że nie zauważalne dopóki nie wydarzy się tragedia. W przypadku Mary – nastolatki, która po nadejściu ETAPu zajęła się niemowlakami i dziećmi, które jeszcze nie rozumiały wszystkiego, nadmiar obowiązków przytłoczył ją, a dodatkowo myśli anorektyczne i branie leków skończyłoby się większą tragedią. Liczę, że ten wątek autor rozwinął w dalszej części.

Słowa uznania należą też do chłopaka, który poświęcił się, aby uratować Sama i resztę z kopalni. Niestety nie mogę sobie przypomnieć jego imienia, a książkę już zwróciłam do biblioteki. Jego bohaterski czyn powinien zostać upamiętniony.

Biorąc pod uwagę czyny odwagi czy też skutki zachowań ludzi po nastaniu ETAPu postać Huntera została dość brutalnie potraktowana. Interesująca wydała mi się postać Quinna, który zmienił się od pierwszych dni po zniknięciu wszystkich powyżej 15. roku życia. Spoważniał, rozsądniej podchodził do wydarzeń następujących od nadejścia ETAPu.

Druga faza: Głód to książka dobra i godna polecenia, jednak bohaterzy serii stali się bardziej dziwni, jedni wydorośleli, innych przygniotła fala obowiązków i poddali się. Jednak mam nadzieję, że trzeci tom jest o wiele ciekawszy. A stwierdzam to po tajemniczej końcówce. Dziewczyna pochowana modli się do brata zmarłego, aby ją uratował? Hm... zapowiada się ciekawie.


Ocena: 7/10

niedziela, 12 stycznia 2014

Serie/ Cykle wydawnicze, które chcę w tym roku poznać

Dobry wieczór!
Co słychać u Was? Ja jak to ja - staram się uczyć, żeby oceny były jako-takie na I semestr. Mam nadzieję, że podołam nadchodzącemu tygodniowi. Dodatkowo dziś miałam małą uroczystość rodzinną, podczas której doświadczyłam zaszczytu zostania matką chrzestną. Ktoś z Was również pełni tą rolę?

Dzisiaj chciałabym Wam i sobie przedstawić serie/cykle wydawnicze, które chcę zakończyć albo zacząć w tym roku. Jest ich kilka, część z nich już po trochu znam.


GONE: Zniknęli
Faza pierwsza - RECENZJA
Faza druga - (recenzja wkrótce)

Kroniki rodu Drake'ów
Księżniczka wampirów
Pojedynki wampirów

Dary Anioła 

Książki autorstwa Katarzyny Michalak
Bezdomna - RECENZJA
Zmyślona - RECENZJA


Pamiętnik nastolatki
Pamiętnik nastolatki
Pamiętnik nastolatki 2
Pamiętnik nastolatki 2 1/2 .Wakacje Natki
Pamiętnik nastolatki 3
Pamiętnik nastolatki 6 - RECENZJA

Akademia wampirów 


Jak na razie to wszystkie serie, które kuszą mnie, aby poznać ich treść. Znacie może jakieś inne? Czytałyście/liście coś z przedstawionych powyżej? Polecacie, a może odradzacie?
Śmiało, dajcie znać!

Pozdrawiam, Macy

niedziela, 5 stycznia 2014

Trzy w jednym

Hej!
Jako, że już jutro kończy się przerwa świąteczna i czas powrócić do codziennych obowiązków ucznia, postanowiłam dziś dodać coś nowego. W tej oto notce przedstawię Wam trzy tytuły, które ostatnio czytałam. Krótko je zrecenzuję, gdyż nie mam zbyt wiele czasu na napisanie dłuższego postu.

________________________________________________________

Tytuł polski: Szczęście w cichą noc
Autor: Anna Ficner-Ogonowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 176
Data wydania: 4 listopada 2013
Ocena: 8/10


Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie...

To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej.

Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń i wyśmienitych dań.

Lektura tej magicznej opowieści, w której tradycja staje się jedną z bohaterek, z pewnością rozgrzeje serca i sprawi, że te Święta, choć obchodzone zimą, będą ciepłe i prawdziwie wyjątkowe.



Idealna książka do czytania w bożonarodzeniowy wieczór; doskonały prezent pod choinkę.

Piękna książka, w której autorka opisuje przygotowania bohaterów z znanej serii trylogii: "Alibi na szczęście" ; "Krok do szczęścia" i "Zgoda na szczęście". Nie czytałam co prawda jeszcze żadnej z wymienionych pozycji i przyznam, że trudno było mi się połapać w niektórych momentach. Przyznać muszę jednak, że lektura książki "Szczęście w cichą noc" idealnie komponuje się z klimatem świąt. To chyba oczywiste, skoro temat to wigilia i święta Bożego Narodzenia.  Spędziłam miły wieczór czytając tą opowieść i nie żałuję. Coś czuję, że gdy tylko przeczytam całą trylogię pani Ficner - Ogonowskiej, to "Szczęście ..." będzie częstą lekturą w świąteczne wieczory. Polecam każdemu, kto kocha klimat świąt.

____________________________________________________

Tytuł: Pocztówka z Toronto
Autor: Dariusz Rekosz
Seria: Niebieskie Migdały
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Liczba stron: 144
Ocena: 6/10

Monika uczy się w gimnazjum w niedużym mieście. Nieoczekiwane dołącza do jej klasy Dominik, który przyjechał z Warszawy. Monika zaprzyjaźnia się z nowym, jednak kiedy w szkole zaczynają się dziać niepokojące rzeczy, czuje, że z powodu tej znajomości może wpaść w kłopoty.
Czy dziewczyna da się wciągnąć w nielegalne interesy?
I czy w końcu zwróci uwagę na Włodka – chłopaka, który w każdej sytuacji zjawia się gotowy do pomocy?

Lekka, przyjemna lektura, która w zabawny sposób opisuje temat, którym rok temu żyła cała Polska. Monika to dziewczyna, którą los doświadczył w dość okrutny sposób. Nie poddaje się jednak. Walczy.  Jej postawa pod koniec jest godna pochwały, zaś niektóre jej wyskoki z początku książki wołają o naganne. Co by jednak nie było, to Dariusz Rekosz  z którego utworem spotkałam się po raz pierwszy zaciekawił mnie i mam nadzieję, że kolejne pozycje z serii Niebieskie Migdały także zyskają w moich oczach. Polecić mogę tym, którzy lubią takie zwykłe młodzieżówki.

__________________________________________________________

Tytuł polski: Żądza krwi
Tytuł oryginału: Out of Blood tom 3
Autor: Alyxandra Harvey
Seria: Kroniku rodu Drake'ów
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron:  304
Ocena:  8/10

Łowczyni. Wampir. Uzależniająca miłość.
Hunter Wild, najlepsza uczennica ostatniej klasy Akademii Helios-Ra, otrzymuje zaproszenie na tajną koronację Heleny Drake. Wtedy po raz pierwszy dostrzega różnicę między wampirami, na które trzeba polować, i tymi, które są przyjaciółmi... a może nawet kimś więcej.
Tymczasem studenci Akademii zaczynają padać ofiarą tajemniczej choroby. Hunter, zdumiona, odkrywa, że tylko oszałamiająco przystojny Quinn Drake może jej pomóc ocalić - wrogą mu - Akademię.

                                                                                Kto powiedział, że w ostatniej klasie będzie łatwo?
                                                                                Czy Quinn Drake zdąży ocalić Akademię?


Z serią Kroniki rodu Drake'ów spotkałam się już w 2011 roku, gdy to dopiero rozpoczął się szał na różne nadprzyrodzone stworzenia. Zakochałam się w tych moich wampirach. Solange, Nicholas, Quinn, Sebstian, Connor, Logan, Marcus i Dunkan. Kieran, Hunter, Lucy, Chloe - to są moi ulubieńcy z tej serii. Z ogromną radością czytałam przygody Hunter i Quinn'a. Chcę w najbliższym czasie dokończyć serię, aby móc zrobić na ten temat oddzielny wpis. Kocham tych wampirów - przystojniaków, odważną Lucy - dziewczynę, która nie boi się mieszkać w domu pełnym wampirów, a w dodatku jest w jednym z nich w związku! Wiecie, o kim mówię? 
Hunter Wild to bohaterka pozytywna, jej przemyślenia, dylematy i sposoby szpiegostwa wprawiały moje wargi w uśmiech. Z wypiekami na twarzy śledziłam losy Hunter i Quinna, i nie powiem, chciałabym aby ktoś tak przystojny jak Quinn pojawił się w rzeczywistości, chociaż to marzenie ściętej głowy. 
Polecam serię! Nagłówek z wzmianką o pani Meyer nie kłamie - Alyxandra Harvey napisała o wiele, wiele lepszą serię niż Stephanie Meyer, uwierzcie! Kocham ród Drake'ów i wyruszam na poszukiwanie kolejnych tomów, które już są na rynku wydawniczym. 


To by było tyle - fakt faktem, oprócz tych trzech książek przeczytałam też kilka harlequinów, tylko nie wiem, czy warto tutaj coś o nich wspominać. Może kiedyś.
Pozdrawiam, Macy

środa, 1 stycznia 2014

Uratuj mnie - Jennifer Echols



Tytuł polski: Uratuj mnie
Tytuł oryginalny: Forget You
Autor: Jennifer Echols
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 360

 Nikt nie umie pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. Nikt. Dla wielu osób słowa "załamanie nerwowe" kojarzą się z wariatkowem. Mało kto zastanawia się, zadaje sobie pytanie: dlaczego?! Większość unika osoby, które przeszły albo ich bliskich.
Impreza to okazja do zapomnienia. Zapomnienia o problemach, złych sytuacjach. Impreza to alkohol, narkotyki, przekraczanie ludzkich granic, które kończą się tragicznie. Ich skutki to przeważnie szpital, w niektórych przypadkach śmierć. A co jeśli efektem ubocznym takiej imprezy będzie amnezja?



CZASEM NAJWIĘKSZY WRÓG OKAZUJE SIĘ NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM

Zoey chciałaby zapomnień. 
O tym, że jej ojciec spotyka się z dwudziestoczterolatką. 
O tym, że jej matka przeżyła załamanie nerwowe.
O tym, że szkolny outsider, Doug, nie daje jej spokoju.
Życie Zoey jest kompletnym chaosem i dziewczyna radzi sobie z nim w jedyny sposób, jaki zna - jest idealna. Doskonała córka, doskonała uczennica, doskonała dziewczyna doskonałego Brandona. Do czasu.
Pewnej nocy Zoey cudem uchodzi z życiem z wypadku. Kiedy budzi się w szpitalu, nie pamięta niczego z minionego wieczoru - wie tylko, że coś poszło bardzo, bardzo nie tak ...

Jennifer Echols to jedna z najpopularniejszych autorek powieści młodzieżowych w Stanach. Na koncie ma wiele tytułów, zarówno romanse obyczajowe, jak i komedie romantyczne. 

Zoey to typowa dziewczyna. Inteligentna, ładna, mądra. W wyniku splotu zdarzeń ciężko jej zrozumieć i pojąć to, co się stało, więc radzi sobie w jedyny sposób - staje się idealna. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jej tok rozumowania. Szczególnie, jeżeli chodzi o Brandona. Uważa, że skoro spędzili razem jedną noc to już są parą.Taką na zawsze. Wszystko co dzieje się w jej życiu po wypadku, rozpatruje pod kątem Brandona, który ją zbywa. Zoey odtrąca Doug'a, ignoruje jego próby nawiązania z nią kontaktu. Woli myśleć, że to Brandon jest tym jedynym, ukochanym, wymarzonym facetem, a tak nie jest. Zoey jako kapitan drużyny pływackiej, rządzi każdym. Woli wytykać spóźnienia Doug'owi, aniżeli spojrzeć na swoje błędy, jakie popełnia.

Doug w tej powieści pełni kluczową rolę. To jego postać sprawia, że książka nie jest nudna jak przysłowiowe flaki z olejem. Bardzo miło mi się czytało sceny z nim. A sposób, w jaki adorował Zoey był urzekający. Najbardziej poruszyło mnie jego wyznanie po wizycie ich u matki Zoey. Te słowa były tak przejmujące, tak dobitne a zarazem słodkie. Jestem pewna, że Doug zostanie na długo w mej pamięci. Spodobały mi się też jego słowa do Zoey, gdy wyrzucał jej, że ma pecha w życiu, sądząc, że Brandon to ten jedyny. 

Pomysł na napisanie książki był interesujący. Autorka w ciekawy sposób rozbudowała fabułę, dodając kilka pobocznych wątków. Według mnie, kluczową rolę w tej książce powinien mieć Doug i chętnie poznałabym to z jego perspektywy, choć aktualna też nie jest zła. Zła jestem tylko za to, że nie przedstawiono sceny Brandon, Stephanie i Zoey. Wtedy można by było poszaleć z pomysłami. Aczkolwiek obecny efekt też nie jest zły.

Pozycja jest bardzo dobra. Przyjemna, lekka, w sam raz na spędzenie kilku godzin w fotelu z kubkiem herbaty w blasku migoczącej choinki. Polecić mogę ją wszystkim, ponieważ Jennifer Echols podjęła się dosyć trudnego tematu. I "wgryzła się" całkowicie, co widać po całości utworu. Książka zasługuje na uwagę czytelników, zarówno tych młodszych jak i starszych. A mitem jest dopiska od wydawcy, że książka przeznaczona tylko w wieku 15 +.

Ocena: 7/10

Echa pamięci - Katherine Webb

                                                                                  źródło: lubimyczytac.pl Tytuł oryginału : A Hal...