Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje zbiorowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje zbiorowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 marca 2015

Filmowo

Często zanim przeczytam jakąś książkę, dowiaduję się o tym, że na podstawie danej powieści powstał film. Tak było w przypadku serii o Harrym Potterze, Igrzyskach Śmierci, Niezgodnej, Lotu nad kukułczym gniazdem, Kamerdynera i wielu innych książek, których jeszcze okazji przeczytać nie miałam. Podobno spora część filmów na podstawie książki pozwala ukazać i bardziej poruszyć odbiorcę w najbardziej ważnych momentach. A czy tak jest na prawdę?


Ostatnio wraz z klasą w ramach zastępstw zaczęliśmy oglądać różne filmy, by - jak mówią nauczyciele - "mieć później kontekst do matury ustnej/pisemnej". Na początku oglądaliśmy "Lot nad kukułczym gniazdem". Jako jedna z nielicznych nie rozumiałam odniesienia treści filmu do tytułu, lecz po głębszej dyskusji z koleżankami  zrozumiałam go. 


Podobnie było z filmem "Wielki Mike" w którym role główne zagrały takie gwiazdy jak Sandra Bullock, Quinton Araon - odtwórcy głównych ról. I przyznam się szczerze, że nie miałam możliwości obejrzenia go w całości, co na pewno nadrobię w wakacje. Uważam bowiem, że ten film będący oparty na prawdziwej historii amerykańskiego futbolisty Michaela Ohera. Wielokrotnie byłam pozytywnie zaskoczona grą aktorską, lecz najbardziej podobał mi się sposób w jaki film oddaje relacje między ludzmi o różnych kolorach skóry. Nie jestem rasistką - żeby nie było. Po prostu ten film pokazuje, że to iż człowiek ma inny kolor skóry i jest trochę inaczej zbudowany nie przekreśla go od razu. Amerykanie, według mnie to naród, który akceptuje ludzi zarówno pod względem koloru skóry jak i tuszy. Ale nie tylko - historia Ohera pokazuje, jak ludzie o różnych aspiracjach odnajdują się w trudnych momentach swego życia i jak wpływ rodziców - niezależnie czy są to biologiczni czy adopcyjni - działa na młodych ludzi, którzy wkraczają w dorosłość. 
Nie chcę zbyt dużo spoilerować, zatem nie traktujcie tego jako recenzji. To tylko kilka zdań, na które według mnie zasługuje ten film.


Jeśli chodzi o filmy o tematyce historycznej, na długo w pamięci zapadnie mi obraz Toma Hoopera zatytułowany "Jak zostać królem". Polski tytuł nie nawiązuje nic do oryginału, który brzmi: "The King's Speech". Obejrzałam go z wielką przyjemnością, bowiem kocham grę aktorską zarówno Collina Fritha jak i Helen Bonham Carter, którzy doskonale - moim zdaniem - odegrali swoje role. Firth jak Król Jerzy VI wypadł bardzo przekonująco, co tylko wzbudziło moje zainteresowanie rodziną Windsorów. Bonham Carter jako Królowa Elżbieta zwana Królową Matką również zachwyciła mnie swoją kreacją aktorską. Tak przekonująco odegrała rolę przyszłej królowej, że moja opinia o niej jako aktorce uległa zmianie. I to nie tylko z powodu jej roli w serii o Harrym Potterze. Nienawidziłam postaci, którą tam zagrała i obawiałam się, że podobnie wypadnie w tym projekcie. Jednak rzeczywistość zaskoczyła mnie bardzo. Z przyjemnością obejrzę kolejne filmy z Helen Bonham Carter, bowiem jestem ciekawa jej kolejnych kreacji postaci. Na pewno nie pogardziłabym się, gdyby powstał film o Królowej Matce o ile role główne zostałyby obsadzone w takim samym repertuarze.

Oglądanie filmów, które mogą być przydatne w przyszłości stanowi ciekawe doświadczanie, zatem na pewno nie raz powrócę do "Lotu nad kukułczym gniazdem" oraz "Wielkiego Mike'a". Mimo, że "The King's Speech" posiada tylko książkę na podstawie film, na pewno ją przeczytam.

A jak u Was z oglądaniem filmów? Oglądaliście Wielkiego Mike'a. Lot nad kukułczym gniazdem czy Jak zostać królem? A może znacie inne ciekawe tytułu? Dajcie znać :)

niedziela, 5 stycznia 2014

Trzy w jednym

Hej!
Jako, że już jutro kończy się przerwa świąteczna i czas powrócić do codziennych obowiązków ucznia, postanowiłam dziś dodać coś nowego. W tej oto notce przedstawię Wam trzy tytuły, które ostatnio czytałam. Krótko je zrecenzuję, gdyż nie mam zbyt wiele czasu na napisanie dłuższego postu.

________________________________________________________

Tytuł polski: Szczęście w cichą noc
Autor: Anna Ficner-Ogonowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 176
Data wydania: 4 listopada 2013
Ocena: 8/10


Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie...

To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej.

Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń i wyśmienitych dań.

Lektura tej magicznej opowieści, w której tradycja staje się jedną z bohaterek, z pewnością rozgrzeje serca i sprawi, że te Święta, choć obchodzone zimą, będą ciepłe i prawdziwie wyjątkowe.



Idealna książka do czytania w bożonarodzeniowy wieczór; doskonały prezent pod choinkę.

Piękna książka, w której autorka opisuje przygotowania bohaterów z znanej serii trylogii: "Alibi na szczęście" ; "Krok do szczęścia" i "Zgoda na szczęście". Nie czytałam co prawda jeszcze żadnej z wymienionych pozycji i przyznam, że trudno było mi się połapać w niektórych momentach. Przyznać muszę jednak, że lektura książki "Szczęście w cichą noc" idealnie komponuje się z klimatem świąt. To chyba oczywiste, skoro temat to wigilia i święta Bożego Narodzenia.  Spędziłam miły wieczór czytając tą opowieść i nie żałuję. Coś czuję, że gdy tylko przeczytam całą trylogię pani Ficner - Ogonowskiej, to "Szczęście ..." będzie częstą lekturą w świąteczne wieczory. Polecam każdemu, kto kocha klimat świąt.

____________________________________________________

Tytuł: Pocztówka z Toronto
Autor: Dariusz Rekosz
Seria: Niebieskie Migdały
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Liczba stron: 144
Ocena: 6/10

Monika uczy się w gimnazjum w niedużym mieście. Nieoczekiwane dołącza do jej klasy Dominik, który przyjechał z Warszawy. Monika zaprzyjaźnia się z nowym, jednak kiedy w szkole zaczynają się dziać niepokojące rzeczy, czuje, że z powodu tej znajomości może wpaść w kłopoty.
Czy dziewczyna da się wciągnąć w nielegalne interesy?
I czy w końcu zwróci uwagę na Włodka – chłopaka, który w każdej sytuacji zjawia się gotowy do pomocy?

Lekka, przyjemna lektura, która w zabawny sposób opisuje temat, którym rok temu żyła cała Polska. Monika to dziewczyna, którą los doświadczył w dość okrutny sposób. Nie poddaje się jednak. Walczy.  Jej postawa pod koniec jest godna pochwały, zaś niektóre jej wyskoki z początku książki wołają o naganne. Co by jednak nie było, to Dariusz Rekosz  z którego utworem spotkałam się po raz pierwszy zaciekawił mnie i mam nadzieję, że kolejne pozycje z serii Niebieskie Migdały także zyskają w moich oczach. Polecić mogę tym, którzy lubią takie zwykłe młodzieżówki.

__________________________________________________________

Tytuł polski: Żądza krwi
Tytuł oryginału: Out of Blood tom 3
Autor: Alyxandra Harvey
Seria: Kroniku rodu Drake'ów
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron:  304
Ocena:  8/10

Łowczyni. Wampir. Uzależniająca miłość.
Hunter Wild, najlepsza uczennica ostatniej klasy Akademii Helios-Ra, otrzymuje zaproszenie na tajną koronację Heleny Drake. Wtedy po raz pierwszy dostrzega różnicę między wampirami, na które trzeba polować, i tymi, które są przyjaciółmi... a może nawet kimś więcej.
Tymczasem studenci Akademii zaczynają padać ofiarą tajemniczej choroby. Hunter, zdumiona, odkrywa, że tylko oszałamiająco przystojny Quinn Drake może jej pomóc ocalić - wrogą mu - Akademię.

                                                                                Kto powiedział, że w ostatniej klasie będzie łatwo?
                                                                                Czy Quinn Drake zdąży ocalić Akademię?


Z serią Kroniki rodu Drake'ów spotkałam się już w 2011 roku, gdy to dopiero rozpoczął się szał na różne nadprzyrodzone stworzenia. Zakochałam się w tych moich wampirach. Solange, Nicholas, Quinn, Sebstian, Connor, Logan, Marcus i Dunkan. Kieran, Hunter, Lucy, Chloe - to są moi ulubieńcy z tej serii. Z ogromną radością czytałam przygody Hunter i Quinn'a. Chcę w najbliższym czasie dokończyć serię, aby móc zrobić na ten temat oddzielny wpis. Kocham tych wampirów - przystojniaków, odważną Lucy - dziewczynę, która nie boi się mieszkać w domu pełnym wampirów, a w dodatku jest w jednym z nich w związku! Wiecie, o kim mówię? 
Hunter Wild to bohaterka pozytywna, jej przemyślenia, dylematy i sposoby szpiegostwa wprawiały moje wargi w uśmiech. Z wypiekami na twarzy śledziłam losy Hunter i Quinna, i nie powiem, chciałabym aby ktoś tak przystojny jak Quinn pojawił się w rzeczywistości, chociaż to marzenie ściętej głowy. 
Polecam serię! Nagłówek z wzmianką o pani Meyer nie kłamie - Alyxandra Harvey napisała o wiele, wiele lepszą serię niż Stephanie Meyer, uwierzcie! Kocham ród Drake'ów i wyruszam na poszukiwanie kolejnych tomów, które już są na rynku wydawniczym. 


To by było tyle - fakt faktem, oprócz tych trzech książek przeczytałam też kilka harlequinów, tylko nie wiem, czy warto tutaj coś o nich wspominać. Może kiedyś.
Pozdrawiam, Macy

Echa pamięci - Katherine Webb

                                                                                  źródło: lubimyczytac.pl Tytuł oryginału : A Hal...