Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Fabryka Słów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Fabryka Słów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2015

Michael Vey. Więzień celi 25 - Richard Paul Evans

Tytuł oryginału: Michael Vey. The Prisoner of Cell 25
Tytuł polski: Michael Vey. Więzień celi 25
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 400
Seria/Cykl: Michael Vey

Podczas jednych z wypraw do biblioteki trafiłam na książkę o nietypowej okładce, bowiem przyciągnęła ona moje spojrzenie spośród wielu innych pozycji. Nie namyślając się długo, wypożyczyłam. I tak sobie czekała u mnie na półce, aż w czasie pakowania się do szpitala, postanowiłam, że po nią sięgnę. Czy mądrze zrobiłam?

Jestem MICHAEL VEY.  
Jestem więźniem samego siebie. To moja historia. Może trochę dziwna, lecz moja. Mam 14 lat i jestem zwyczajnym nastolatkiem jakich wielu. Jak ty i twoi rówieśnicy. Czasem zwracam na siebie uwagę przez moją chorobę – zespół  Tourette’a – spokojnie, da się z tym żyć! Mam w sobie coś jeszcze – prąd elektryczny. Nie wszyscy o tym wiedzą. To czyni mnie wyjątkowym. Z tego właśnie powodu ktoś stara się mnie złapać.

Z tyłu okładki widnieje napis, iż jest to „bestsellerowa powieść przygodowa o nadziei, lojalności, odwadze i miłości syna do matki”.  Fabuła tej pozycji również brzmiała zachęcająco. Jednak w rzeczywistości okazało się, że ponad połowa treści to nudne opisy przygód nastolatków obdarzonych nadludzkimi mocami. Zapoznając się z treścią fabuły, sądziłam, iż będzie to powieść prowadzona w narracji pierwszoosobowej, a tu okazało się inaczej. Moim zdaniem jest to wielki błąd autora, gdyż mieszanie różnych narracji powodowało, że akcja zamiast przyspieszać i trzymać w napięciu czytelnika, stawała się bardziej monotonna. Ponad połowa książki to dialogi bohaterów, które wiele nie wnosiły do akcji. Owszem bywały momenty, które powodowały dreszczyk emocji, ale zaraz były spowalniane długimi, niekończącymi się opisami.

Nie mogłam początkowo wciągnąć się w treść tej książki. Zaczęłam ją czytać w szpitalu, ale dosłownie po czterdziestu stronach wymiękłam. Dopiero dzisiaj, gdy już wróciłam do domu, dałam tej powieści drugą szansę. I cóż… Szkoda mi tylko czasu, który poświęciłam na tą pozycję. Okazała się totalnym niewypałem, choć muszę przyznać, że końcowe sceny zapowiadały się całkiem, całkiem. Nie sądzę, bym kiedykolwiek sięgnęła jeszcze po powieść z podobną fabułą.

Sam autor ogromnie mnie zawiódł. Czytałam wcześniej kilka jego powieści i przy żadnej tak się nie wynudziłam, jak przy „Michael Vey: Więzień celi 25”. Nie wiem czym to zostało spowodowane. Może tym, iż od bardzo dawna nie sięgałam po literaturę młodzieżową? Nie mam pojęcia. Niemniej jednak osobiście nie chcę nikomu zabraniać przeczytania tej pozycji. Dla mnie okazała się niewypałem, ale kto wie, może komuś przypadnie do gustu? Dlatego też mimo wszechobecnej nudy, za samą próbę rozwinięcia akcji i prześliczną okładkę, której szkoda mi do tak marnej fabuły, powieść zyskuje u mnie poniższą ocenę, taką a nie inną.


Ocena: 3/10

*******
Wróciłam już ze szpitala, kończę ten rok szkolny i oficjalnie wracam do blogowania. 

środa, 30 kwietnia 2014

Podsumowanie miesiąca #4


Kwiecień dobiega końca. Od jutra w kalendarzu już maj - miesiąc matur, zakochanych i Targów Książek! Trzymam kciuki za maturzystów! Żałuję, że nie mogę pojawić się na Targach Książek w Warszawie. Niestety nie mam kierowcy, który by mnie tam zawiózł i jestem spłukana a tu dzień mamy za pasem, więc trzeba szukać prezentu.

Obecnie zamiast czytać swoje zdobycze z biblioteki, muszę pochylać się nad podręcznikami i prezentacjami na zaliczenia bo tuż tuż koniec roku szkolnego. Liczę, że pod koniec maja będę już wolniejsza i uda mi się wygospodarować czas na czytanie :) Okay, skończyłam pisać o sobie, więc przechodzę do statystyk z kwietnia.

Przeczytałam 10  książek.
Napisałam 2 recenzje .
Inne 2
Przeczytane pozycje:
1.Dwa śluby - Kate Walker
2. Gwiazd naszych wina - John Green
3. Jak zjeść słonia? - Karolina Kubilus
4. Magiczny anioł - Cassandra Clare
5. Na jego warunkach -Yvonne Lindsay
6. Magiczna wyspa - Karen Van Der Zee
7. Rozkosze jednej nocy - Tessa Radley
8. Sekret Julii - Tahereh Mafi
9.Szósty - Agnieszka Lingas - Łoniewska
10. W sercu Australii -Margaret Way

Wynik jest mały w porównaniu do ubiegłego miesiąca, ale wszystko skutkuje tym, że nie mam ani czasu, ani siły czytać. Noga w gipsie jest koszmarem. Leki, które przyjmowałam i przyjmuję nadal mają taki efekt, że często śpię po nich. Mam też dużo zaległości, więc czytałam wtedy, gdy mogłam. W poniedziałek zaczęłam czytać "Alibi na szczęście", które zaliczę już do maja, gdyż jestem dopiero gdzieś koło 250 strony.

Pozdrawiam ciepło,
Macy

niedziela, 2 marca 2014

Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy - Janet Evanovich


Tytuł polski: Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy.
Tytuł oryginału: One for the money
Autor: Janet Evanovich
Seria: Łowca nagród – Stephanie Plum tom 1
Wydawnictwo: Fabryka słów
Liczba stron: 343

Kiedy wylatujesz z pracy, windykator zajmuje ci samochód, a matka zabawia się w swatkę, jesteś gotowa desperacko chwycić się absurdalnie każdego zajęcia. Nawet jeśli oznacza to, że zamiast wklepywania danych do arkuszy kalkulacyjnych będziesz łapać bandziorów. Gorzej, jeśli jednym z nich jest facet, który wykorzystał cię na podłodze cukierni. A konkretnie to za ladą z eklerkami.

No ale to było dawno temu. Naprawdę nic osobistego.

Stephanie dysponuje wszystkim, co może posłużyć do kruszenia męskich serc. Niestety ma także talent do pakowania się w kłopoty i wkurzania przy tym naprawdę niebezpiecznych mężczyzn.

A więc sądzisz, że jesteś twardzielem?
A założymy się?
(Opis z tyłu okładki)

Seria o Stephanie Plum cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród czytelników. Prawie każdy blogger, na którego blog zaglądam ( o tematyce książkowej) wspomina lepiej lub gorzej przygody łowczyni nagród. Bo jak tu się nie oprzeć historii kobiety, która jak na złość łowi NS-ów (jeśli chcesz wiedzieć co oznacza skrót, zajrzyj do książki!) i zbiera za nich kasę. Tylko jest jedno „ale” - owa niewiasta ma dziwny sposób na wkurzanie naprawdę złych bandziorów. A gdy do tego dodać babcię Mazurową, Komandosa i Joe'go Morelli to wychodzi mieszanka wybuchowa!

Postać Steph jest komiczna, choć przy tym tragiczna. Komiczna, gdyż nie ma sceny w tej książce, przy której czytelnik ( no, przynajmniej ja) by nie płakała ze śmiechu. Wielokrotnie miewałam ataki tak zwanej głupawki, że trudno było mi się uspokoić. No ale jak tu wytrzymać, gdy naga Steph zostaje przypięta do metalowego prętu, czy też celny strzał babci Mazurowej w ... - to już dowiecie się czytając pozycję.

"Miałam alarm, miałam gaz paraliżujący, miałam jogurt. Czego mogłam chcieć więcej?"

Bardzo przypadła mi do gustu rola Joe Morelli'ego, który w zabawny sposób kokietował Plum, jednocześnie ją denerwując. Joe okazał się nad wyraz uwodzicielski ( tych jego czułych słówek spodziewam się w kolejnych częściach!), a jednocześnie dość zimny, by nie powiedzieć oschły. Styl w jakim dbał o siebie, o bezpieczeństwo Stephanie, czy też jak się na nią złościł był uroczy.
Chcę więcej, więcej, więcej scen z nimi!

Janet Evanovich od zawsze wierzyła, że kariera artystyczna jest jej przeznaczeniem. Dziś jest jedną z najlepiej zarabiających pisarek w Ameryce. To właśnie ta amerykańska pisarka uplasowała się na trzecim miejscu rankingu „Forbesa” 2012 – najlepiej zarabiających pisarzy!
Na pierwszym miejscu wśród kobiet – pisarek!
Cykl książek o Stephanie Plum stał się najpopularniejszą serią książkową na świecie.
(informacje ze strony wydawnictwa)

„- I sądzi pani, że Bóg się obraził, zesłał piorun i pokarał Beyersa? - Można to i tak wytłumaczyć. - Kiedy przyjedzie pani na komendę, żeby spisać raport na temat zajścia z Ramirezem, porozmawiamy również w tej sprawie.”

Czy polecam? Oczywiście! To wspaniała dawka humoru, grozy, akcji, uczuć i śmiechu! Nie żałuję, że ją zakupiłam, jedynie tego, że tak późno ją przeczytałam. Jeżeli masz ją na półce – biegnij, weź w ręce i czytaj – jeżeli nie, szukaj po bibliotekach, znajomych albo kup gdzieś w księgarni bo warto! A ja uciekam szukać kolejnych części śliweczki, aby móc dostać kolejną dawkę pozytywnej energii.



Ocena: 10/10

niedziela, 9 lutego 2014

52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca - Jessica Brody

Tytuł polski: 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca
Tytuł oryginału: 52 reasons to hate my father
Autor: Jessica Brody
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 420

Masz wszystko, o czym tylko zamarzysz – markowe ciuchy, najnowsze auto na rynku, masę torebek i kosmetyków. Gdy upijesz się na imprezie, zawsze ktoś przyjedzie i się tobą zaopiekuję, a jeszcze ktoś inny zajmie się reporterami. Każdy traktuje Cię jak księżniczkę, która ma co tylko zapragnie. Niemalże jak Kopciuszek z bajki. A tą opowiastkę zna każda dziewczyna, bo przecież wiele z nas marzyło o takim zakończeniu, jakie spotyka Kopciuszka. Ale co jeżeli los z nas zadrwi i historia Kopciuszka stanie się rzeczywistością?

Lexi to dziewczyna, którą spotkał los taki, jak Kopciuszka na końcu baśni. Ma wszystko o czym zamarzy. Największy cel jej życia to otrzymać obiecane 25 milionów dolarów w dniu swoich osiemnastych urodzin. Niestety poprzez splot wydarzeń otrzymanie tych obiecanych milionów się wydłuża. Jej kochany ojciec karze jej wykonać 52 prace, każdy zawód przez jeden tydzień. W ten sposób może jedynie dostać czek opiewający na 25 milionów dolarów, które pozwolą jej odciąć się od oschłego i obojętnego ojca. Dodatkowo pozbędzie się tych wszystkich jego sługusów, którzy tylko na skinienie jego palca zrobią wszystko – dosłownie wszystko.

Panna Larrabee przedstawiona na początku opowieści to osoba dość pazerna – chce tylko pieniędzy, które jej się należą – tak przynajmniej twierdzi. Nie zważa na fakt, że w noc przed swoimi osiemnastoma urodzinami powoduje wypadek, w wyniku którego kasuje swoje najnowsze autko. Oczywiście na pomoc ruszyli jej pomocnicy ojca, jednak to ją bardziej rozzłościło. Potem, gdy Bruce – pracownik jej ojca (oczywiście, że tak!) informuje ją o nagłej zmianie decyzji przez pana Larrabee. Wściekła, sfrustrowana postanawia wykonać te prace, chociaż nie jest jej to na rękę – zaplanowała już wakacje z przyjaciółkami, a także była gotowa na swoją imprezę – niespodziankę. W miarę jak zdobywa nowe umiejętności, chociażby jako sprzątaczka czy kelnerka pojmuje, że nie każdy ma tak luksusowe życie, jak ona. W jednej z prac poznaje chłopaka, który naprowadza ją na lepszy tor życia. Lexi zmienia się, a jej stosunek do ojca stosunkowo ulega zmianie.
Czy Lexi stanie na wysokości zadania i wykona wszystkie prace? A może 52 powody, dla których nienawidzi swojego ojca ją przerosną? I czy otrzyma upragnione miliony? Zajrzyjcie do książki!

W ciągu czterech lat wydała pięć powieści, które zyskały niezwykłą popularność na całym świecie.
Jessica Brody już od najmłodszych lat wiedziała, że będzie pisarką. W wieku zaledwie dwóch lat nauczyła się czytać, a mając siedem lat stworzyła już pierwszą własną „książkę”.
Od zawsze marzyła by być jedną ze Spice Girls. Szaleje za słodyczami pixy sticks, sushi, oraz bananami. Nie potrafi gwizdać i ma alergię na skanery cen w supermarketach.
Swój czas dzieli pomiędzy Los Angeles i Kolorado. Uwielbia mówić z brytyjskim akcentem.
Jessica Brody jest także scenarzystką, producentką i gadżeciarzem ponad wszystko.
Do tej pory książki Brody trafiły na rynki: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Czech, Rosji, Brazylii, Chin, Portugalii i Izraela.
Strona autorki: http://www.jessicabrody.com.
(informacja z okładki)

Książka reklamowana jako „historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu” to faktycznie taka opowieść. Dziewczyna ma wszystko i w ciągu jednej chwili to traci, zostając skazaną na wykonanie prac, których nigdy wcześniej nie wykonywała.

Tytułowe powody, odnoszą się do pewnej sytuacji z książki, która była jednocześnie momentami śmieszna jak i chwilami poruszająca. Celebrytka będąca na świeczniku jako rozpieszczona księżniczka zostaje upokorzona? Smaczny kąsek dla paparazzich. A inne tajemnice rodziny Larrabee? Oh, to jak podarowanie dziecku dnia w miejscu, gdzie jest masa zabawek.

„52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” porusza i śmieszy. Uczy i wyśmiewa życie celebrytów – oczywiście tylko tych, którzy mają luksusy, bo urodzili się w majętnej rodzinie.

Autorka podjęła się dość ryzykownego projektu, który okazał się strzałem w dziesiątkę! Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tak ciekawą fabułą i opisem przeżyć. W powieści urzekły mnie symbole, jakie zostały umieszczone na początku każdego rozdziału, styl pisarki, dobór słów, sposób komunikacji z „opiekunem” nadzorującym jej postępy w pracy.


Osoby pragnące poznać życie Kopciuszka od tyłu powinny sięgnąć po tą książkę, bo zawiera wiele cennych wskazówek jak majątek może człowieka zmienić. Już wiele razy udowodniono, że pieniądze szczęścia nie dają. I w tej historii to stuprocentowa prawda.

Ocena: 9/10

Echa pamięci - Katherine Webb

                                                                                  źródło: lubimyczytac.pl Tytuł oryginału : A Hal...